Co naprawdę oznacza emoji śmierdzącej kupy?

Co naprawdę oznacza emoji śmierdzącej kupy?

Dzięki nowemu ogólnoświatowemu badaniu, w którym wyszczególniono, które emotikony są najpopularniejsze w każdym kraju, oraz całej gamie różnorodnych etnicznie emotikonów dostępnych do pobrania już teraz, możesz pomyśleć, że słyszałeś wszystko, czego kiedykolwiek potrzebujesz, aby usłyszeć o uniwersalnym języku obrazkowym na świecie. Ale jest jeden emoji, który ma bardziej tajemniczy charakter niż nawet te niebieskie i pomarańczowe diamenty. Emotikona kupa kupy, jak jest pieszczotliwie nazywana, ma swoje własne renderowanie w każdym systemie operacyjnym smartfonów, ale najsłynniej jest przedstawiana przez Apple z szeroko otwartymi oczami i olśniewającym uśmiechem. Jeśli chodzi o to, co tak naprawdę mały facet może mieć na myśli, interpretacje są różne - podobnie jak w przypadku większości używania emotikonów, chodzi bardziej o zaimplementowanie niejasnych śmiesznych słów we właściwym momencie, niż o znajomość właściwej definicji. Szybkie wyszukiwanie w nowym wyszukiwaniu z emotikonami na Instagramie pozwala znaleźć wszystko, od zwykłych autoportretów po dzieła fanów i domowe, śmierdzące ciasta urodzinowe z emotikonami. I żadna interpretacja nie jest błędna - chyba że należysz do osób, które uważają, że to lody czekoladowe, czyli (przepraszam mamo). Aby zaznaczyć pełen wydarzeń miesiąc w świecie emoji, przeanalizowaliśmy potencjalne znaczenie ukryte w ulubionym śmierdzącym facecie wszystkich (mówimy, że wszyscy, ale Kanadyjczycy z pewnością tak robią miłość go najbardziej).

Zaczyna się od gry słów

Emoji zaczęło się w Japonii w 1999 roku, ale aby zrozumieć włączenie kupy do jej pionierskiej serii grafik, trzeba cofnąć się nieco dalej. W języku japońskim słowo oznaczające kupę (unko) zaczyna się przypadkowo tym samym dźwiękiem oon, co słowo oznaczające szczęście. Co więcej, w kraju zawsze istniała długa tradycja oddawania czci poocentrycznej. Przed erą cyfrową w Japonii wciąż dość często spoglądano na bóstwa znane jako banjo-gami lub tajnych bogów, trzymając figurki na ubikacji lub pod nią. Złote ozdoby kupy są popularnymi żetonami szczęścia w Japonii, podobnie jak słodycze przypominające emoji Uśmiechniętej Kupki. Kawaii.

Średniowieczna shiteratura

Praktyka dodawania adnotacji do wiadomości obrazami z kreskówek istniała na długo przed pojawieniem się emoji. W średniowieczu marginesy ręcznie robionych dewocjonaliów otoczone są wszelkiego rodzaju ilustrowanymi komentarzami, od wnikliwych po wręcz dziwne. Znane jako marginalia, zachowane przykłady obejmują całą gamę emoji-dom: koty zachowując się jak ludzie, rozważni małpy i, co najważniejsze, spora dawka skatologicznego humoru, wszystko to pojawia się w zbiorach iluminowanych rękopisów. Podobnie jak emoji, uczeni wciąż drapią się po głowach co do symboliki stojącej za absurdalnymi bazgrołami. Kto wie - być może znudzilibyśmy się mnichom, aby podziękować za odziedziczenie narodowego uzależnienia od emoji.

Poruszaj się po uśmiechniętej kupie - ten emoji to oryginał Google

Podczas gdy kupy Apple i Twittera są znane z szerokich uśmiechów, ta szczególna estetyka była późniejszym dodatkiem do iPhone'a. Pierwotnie to Google, decydując się na zastosowanie japońskich emotikonów do Gmaila w 2007 roku, sprowadziło kupę kupy na amerykańską ziemię. Wersja Gmaila była nieco mniej atrakcyjna, z animowanymi muchami bzyczącymi wokół bez twarzy. Ale, jak powiedział zespół Google Doodle stojący za projektem o tych małych krążących muchach w formacie wywiad w zeszłym roku: ożywia to. Jest ponadczasowy. Czułeś to. To jest w tej chwili.

Dr Slump, wczesny prekursorkupa emoji

Dr Slump

Kiedy jednak emoji kupa uśmiecha się do ciebie, jednak twierdzi również, że pochodzi z pewnej serii mangi. Dr Slump była japońską mangą z wczesnych lat 80-tych, wypełnioną kalamburami i żartami z łazienki. W nim żywe kupki mają pastelowe kolory i mogą chodzić, rozmawiać i oczywiście się uśmiechać.

Gówno artysty

W noweli opowiadania Davida Fostera Wallace'a: Kanał cierpienia , opowiada niewytłumaczalną historię artysty, który potrafi wyśmiewać zawiłe rzeźby-gówno. Choć założenie Wallace'a jest absurdalne, to, czy kupa kupy tworzy dobrą sztukę, jest powracającą cechą sztuki współczesnej. W 1961 roku włoski artysta Piero Manzoni napełnił 90 puszek własnymi ekskrementami, nadając im etykietę Artist’s Shit. Dla Manzoniego był to środkowy palec w świecie sztuki, nasycony tak wieloma poziomami ironii, że z pewnością jest prawdziwym prekursorem naszego własnego wykorzystania uśmiechniętej kupy. Byli czy nawet jego odchody? Jak uszło mu na sucho wycenianie ich na równi ze złotem? Jak pisał w 1961 roku: Jeśli kolekcjonerzy chcą czegoś intymnego, naprawdę osobistego dla artysty, to jest gówno samego artysty.

Kiepska alternatywa emoji Zuckerberga

W zgrabnym skrzyżowaniu świata płynnych dzieł sztuki i technologii nowojorski artysta uliczny KATSU niedawno namalowany portret z czymś, co nazwał przeoczonym zasobem. Tematem był Mark Zuckerberg, a podobieństwo w całości pochodzi z kupy artysty. Każdy, kto odstraszył się tymi przykładami, może pomyśleć o podobieństwie przyjaznego uśmiechu ulubionego emotikona do uśmiechniętego kubka miliardera z Facebooka.