Microsoft dzieli się listem z nieudanej próby zakupu Nintendo w 1999 roku: „Po prostu śmiali się ze swoich tyłków”

Microsoft dzieli się listem z nieudanej próby zakupu Nintendo w 1999 roku: „Po prostu śmiali się ze swoich tyłków”

W świecie gier wideo istnieją trzy firmy, które stoją ponad wszystkimi innymi jako panujący królowie produkcji konsol: Nintendo , Sony i Microsoft . Jednak w 1999 roku jedno z tych studiów próbowało z całych sił rozbić tę trójkę na dwa z dość ambitną (i ostatecznie naiwną) propozycją. W 1999 roku Microsoft zmęczył się przejęciem Nintendo.

W ustnej historii Xbox opublikowanej przez Bloomberg na początku tego roku (przez Eurogamer ), ujawniono, że przed wydaniem pierwszej konsoli Microsoftu – oryginalnej konsoli Xbox – firma z siedzibą w Seattle faktycznie skontaktowała się z Nintendo z ofertą ich zakupu. Według Kevina Bachusa, byłego dyrektora Microsoftu ds. relacji z podmiotami zewnętrznymi, Nintendo wpadło na sam pomysł wyprzedania firmy histeryczny.



Steve [Ballmer, były dyrektor generalny Microsoftu] kazał nam spotkać się z Nintendo, aby zobaczyć, czy rozważą przejęcie, powiedział Bachus. Po prostu śmiali się ze swojego tyłka. Wyobraź sobie godzinę, w której ktoś po prostu się z ciebie śmieje. Tak wyglądało to spotkanie.

Teraz, w ramach obchodów 20-lecia Microsoftu dla Xbox, firma stworzyła przeglądarkę internetową Interaktywne muzeum Xbox , gdzie obecnie znajduje się list wysłany podczas negocjacji firm w 1999 roku. Chociaż większość dokumentu jest ukryta, początek listu można rozpoznać i brzmi całkiem zgodnie z tym, jak niedawno dowiedzieliśmy się, że sprawy potoczyły się między dwoma gigantami technologicznymi:

Drogi Jacqualee, doceniam, że poświęciłeś czas na zaaranżowanie spotkania z panem Takedą i panem Yamauchi w celu omówienia możliwego strategicznego partnerstwa między Nintendo i Microsoft na przyszłych platformach gier wideo, zaczyna się list. Rozumiem obawy pana Takedy dotyczące możliwego partnerstwa i postaram się [zaciemnić] wytyczne, o które prosił…

Jednak pomimo tego odrzucenia Microsoft ostatecznie podjął drugą próbę współpracy z Nintendo w następnym roku. Według ówczesnego szefa rozwoju biznesu, Boba McBreena, obie firmy spotkały się ponownie w styczniu 2000 r., aby omówić szczegóły nowego joint venture, w którym Microsoft miałby opracować sprzęt dla Nintendo, gdyby Nintendo pomagało w pracy nad oprogramowaniem dla Xboxa.

W styczniu 2000 roku mieliśmy Nintendo w naszym budynku, aby opracować szczegóły wspólnego przedsięwzięcia, w którym przekazaliśmy im wszystkie specyfikacje techniczne konsoli Xbox, powiedział wtedy szef działu rozwoju biznesu, Bob McBreen. Boisko było ich śmierdzącym sprzętem i w porównaniu z Sony PlayStation tak było. Więc pomysł był taki: „Słuchaj, jesteś znacznie lepszy w częściach gry z Mario i innymi rzeczami. Dlaczego nie pozwolisz nam zająć się sprzętem?

Podczas gdy w oczach Microsoftu przejęcie było w pewnym stopniu korzystne dla obu stron, ponieważ Nintendo było prawdopodobnie w tyle za czasami, jeśli chodzi o sprzęt, a Microsoftowi brakowało gier na nadchodzący system, Nintendo nadal nie chciało ustąpić – co szczerze ma sens, biorąc pod uwagę czysty sukces firma w latach 90-tych. Chociaż zastanawianie się, co mogło być z pewnością zabawne, całkiem bezpiecznie można powiedzieć, że wszystko ułożyło się najlepiej, ponieważ obie firmy nadal prosperują i wnoszą bardzo różne cechy do branży gier. I hej, wielkie uznanie dla Microsoftu za to, że teraz może się z tego śmiać.