Jak zostać fotografem bez chodzenia do szkoły artystycznej

Główny Fotografia

Fotografia jest bez wątpienia medium artystycznym naszych czasów: fakt, że każdy ma przenośny aparat i natychmiastowy dostęp do oprogramowania do edycji na wysokim poziomie, eksplodował formę sztuki i stworzył bezprecedensową liczbę amatorów fotografów. Ale nie każdy może zmienić nawyk społeczny w życie, na przykład sama dostępność zdjęć - od kreatywnych zasobów flickr po Instagram - miała odwrotny wpływ na ilość płatnej pracy dostępnej dla fotografów. Wydaje się, że obecnie artyści spędzają więcej czasu na budowaniu sieci kontaktów i promowaniu swojej twórczości niż na rozwijaniu i produkcji swojej sztuki. Aby wyróżnić się w tak konkurencyjnym środowisku, trzeba być przedsiębiorczym, a także kreatywnym.





Jesse Lizotte to urodzony w Sydney, wychowany w Nowym Jorku wschodzący fotograf w wieku zaledwie 20 lat, który zaczął zajmować się fotografią mody w wieku zaledwie 17 lat. Rozmawialiśmy z Lizotte (w Tokio, gdzie obecnie się znajduje) o jego filozofii rozpoczęcia kariery fotograficznej z brak formalnego szkolenia.

Nikogo nie obchodzi, dla kogo pracowałeś i jaki jesteś techniczny. Spotkałem ludzi, którzy pracowali dla jednych z najlepszych fotografów na świecie, ale sami nie potrafią zrobić dobrego zdjęcia ”- Jesse Lizotte



NIE CZEKAJ NA TO, CO DO CIEBIE PRZYJDZIE



Czasami trzeba to udawać, aż się uda. Pierwszego dnia pojawiłem się jako asystent fotograficzny, nie mając pojęcia poza tym, jak ustawić statyw oświetleniowy. Poproszono mnie o lekki odczyt i skierowałem światłomierz na model do góry nogami i tyłem do przodu - co czyni go całkowicie bezużytecznym. Wyczuła moją niezręczność i poprawiła mnie, zanim zdążyłem się jeszcze bardziej zawstydzić. Zaskakujące jest to usłyszeć od fotografa, który kręci subkultury (obecnie jest w Japonii, robi zdjęcia Yakuzy, motocyklistów, punków i sceny lowriderów) z poczuciem łatwej znajomości. Ale liczy się to, jak pójdziesz naprzód, mówi Lizotte, zrób, co musisz, aby stanąć w drzwiach i nie czekaj, aż coś przyjdzie do ciebie.



STRZELAJ I UCZ SIĘ NA SWOICH BŁĘDACH

Ilość daje jakość w fotografii - zwłaszcza przy fotografowaniu cyfrowym. Im więcej strzelasz, tym większe prawdopodobieństwo, że otrzymasz kultowe zdjęcie. Plastyczność fotografii oznacza teraz, że tak wiele można nałożyć i odjąć po akcie, w ciemni lub na ekranie komputera. Nikogo nie obchodzi, dla kogo pracowałeś i jaki jesteś techniczny. Spotkałem ludzi, którzy pracowali dla jednych z najlepszych fotografów na świecie, ale sami nie potrafią zrobić dobrego zdjęcia. Stara praktyka porzekadła sprawia, że ​​doskonałość nadal obowiązuje. Po prostu weź aparat i strzelaj. Znajomość każdego szczegółu technicznego nie czyni z ciebie dobrego fotografa ani robienia dobrego zdjęcia, uczenie się na błędach tak. Czasami najlepsze zdjęcia pojawiają się znikąd. Tak naprawdę chodzi o ten temat.



Podczas mojej pierwszej podróży do Tokio, gdy miałem 19 lat, widziałem tego zapaśnika sumoulicaJesse Lizotte

NIE CZUJ SIĘ, ŻE MUSISZ CHODZIĆ DO SZKOŁY SZTUKI

Szkoła artystyczna - nauczanie dowolnych dyscyplin twórczych to trudny obszar, ideologicznie, nie wspominając o kosztach. Więc czy warto? Ostatecznie wszystko sprowadza się do osobowości i rozpoznania, kiedy masz prawdziwe powołanie… Po ukończeniu szkoły średniej szukałem kierunku. Fotografia była jedyną stałą rzeczą w moim życiu - wszystko inne poszło na marne, tak jak gdy miałem 13 lat i pomyślałem, że fajnie byłoby grać na basie w punkowym zespole o nazwie „Kinky Therapy”. Nie pracowałem wystarczająco ciężko i zostałem wyrzucony z zespołu ... To nie znaczy, że poszedł całkowicie solo, ale wskazówki mogą pochodzić od każdego, kto ma doświadczenie. Najlepsza rada, jakiej ktoś mi udzielił, gdy miałam 17 lat i chciałam dowiedzieć się więcej o fotografii jako zawodzie, brzmiała: „Nie kłopocz się chodzeniem do szkoły”. Był znakomitym fotografem, studiował ją, a nawet pracował jako asystent Annie Leibovitz. Zacząłem więc pomagać różnym fotografom (od abażurów po bieliznę) w zdobywaniu skorupy. To, czego nauczyłem się na planie sesji zdjęciowej w jeden dzień, zajęłoby tygodnie w szkole. Oczywiste jest, że oprócz tego potrzebujesz wrodzonego poczucia dyscypliny i proaktywnego podejścia do radzenia sobie: Lizotte wykorzystał swoje zarobki z komercyjnych prac związanych z modą, aby samodzielnie sfinansować swoje projekty artystyczne i zinowe.

Zostawił mózg z dziwnej przyszłości w swoim pokoju hotelowym,Sydney w AustraliiZdjęcie Jesse Lizotte

KORZYSTAJ Z TEGO, CO MASZ DOSTĘPNE

Kampanie billboardowe są obecnie tworzone przez aparaty w smartfonach, co jest dowodem na wyniki, jakie można uzyskać za pomocą wszelkiego rodzaju maszyn - i chociaż mogą one nie mieć tych samych chwał, zmuszają cię do bycia wszechstronnym. Lizotte pracuje z Yashica T4, którą kupił za 5 dolarów w lombardzie, a także z jego kontenerem G2 i Canon 5DmkII. Nie daj się złapać na to, jaki masz aparat - film lub cyfrowy po prostu użyj tego, co jest dostępne. Nie pamiętam, kto to powiedział, ale najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie - jeśli to iPhone, nie ma sprawy. Miałem drogie aparaty, którymi robiłem gówniane zdjęcia, ponieważ spędzałem zbyt dużo czasu, próbując to rozgryźć, zamiast myśleć o tym, co robię.

W PIERWSZEJ POSTACI ZRÓB ZDJĘCIA DLA SIEBIE

wszystkie kwiaty pochylają się ku słońcu

Wolny, uczciwy styl Lizotte został zaprezentowany w tym miesiącu w Slow Culture w Los Angeles oraz na wystawie solowej China Heights w Sydney; ale nie robi zdjęć z myślą o widzach, woli podążać za energią chwili przed nim, co przekłada się na obraz, jako coś autentycznego: fotografia może być dość pobłażliwa dla siebie. Ktoś mi kiedyś powiedział „zawsze trzeba strzelać z mocą” - nie dosłownie, ale wiesz, o co mi chodzi. Szukaj sytuacji, w których możesz sfotografować to, co Cię ekscytuje - nawet jeśli nie pasujesz do tego miejsca, jeśli masz prawdziwą fascynację tematem, który pojawi się na Twoich zdjęciach. Rób zdjęcia przede wszystkim, aby zaspokoić siebie - zaspokoić swoją obsesję związaną z tematem, nawet jeśli kieruje nim strach lub chęć zrozumienia go. Jeśli ci się spodoba, ktoś inny z takim samym podejściem do świata też to odczuje.

Wielki ziomek „Pancho”, San Fernando Valley, LA Zauważyłem go w tłumie na pokazie lowridera, miał więcej tatuaży niż skóry. Nie mogłem przestać się gapić, więc podszedłem do niego po zdjęcie. Jak się okazuje, był bardziej zainteresowany mną imój akcentZdjęcie Jesse Lizotte

NIE WSTRZYMAJ SIĘ

Był na tyle odważny, by strzelać na ulicach, podchodzić do nieznajomych - zwłaszcza takich jak Pancho (ma więcej tatuaży niż skóry, byłem kilka razy w jego domu w San Pedro i opowiadał mi historie o swoich przyjaciołach) , z których większość nie żyje lub wykonuje wyroki dożywocia) wymaga pewnej ilości żółci. Nie wstydź się, po prostu go posiadaj. Jesteś fotografem - zadawaj pytania, kieruj ludzi. To nie jest obowiązek, to właśnie robisz. Ludzie będą robić, co zechcesz, pod warunkiem, że okażesz im szacunek. Wtedy możesz dostać to, czego chcesz - dobre zdjęcie. Uchwyć piękną chwilę. Ale najpierw musisz sprawić, by ludzie ci zaufali i poczuli się dobrze wokół ciebie. Nawet najtwardszy, najtwardszy facet - w obliczu aparatu może wyglądać niezręcznie i czuć się bezbronny.

Prace Lizotte są obecnie pokazywane w „Deeds Not Words” w Slow Culture w Los Angeles